06h38 CEST
26/06/2026
W swoich trzech wcześniejszych startach (2006, 2010 i 2014) WKS nie wyszło z grupy. Z kolei debiutujący w tej imprezie zespół z Karaibów z dorobkiem jednego punktu zajął w grupie E czwartą lokatę.
Pierwszy celny strzał oddało Curacao, kiedy w 2. minucie szczęścia z dystansu spróbował Tahith Chong. Pięć minut później zrobiło się 1:0 dla Iworyjczyków. Zawodnicy Curacao pogubili się po prawej stronie pod własną bramką, piłkę przejął Yan Diomande, wbiegł w pole karne i idealnie zagrał do Nicolasa Pepe, a ten dopełnił formalności.
Kiedy wydawało się, że Afrykańczycy pójdą za ciosem, a kolejne bramki dla nich są tylko kwestią czasu, tempo spotkania wyraźnie spadło. I aż do 64. minuty na boisku działo się niewiele godnego uwagi.
Wówczas Pepe wykorzystał podanie od Ibrahima Sangare i technicznych uderzeniem zdobył swoją drugą bramkę.
Szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze 89. minucie Elye Wahi, który znalazł się przed bramkarzem rywali, jednak Eloy Room nie dał się zaskoczyć.
W spotkaniu emocji było niewiele. Można było odnieść wrażenie, że Wybrzeże Kości Słoniowej chce odnieść zwycięstwo jak najmniejszym nakładem sił. W meczu 1/16 finału ta drużyna zmierzy się we wtorek w Dallas z ekipą z drugiej pozycji grupy I - Francją bądź Norwegią.
Curacao - Wybrzeże Kości Słoniowej 0:2 (0:1).
Bramki: Nicolas Pepe dwie (7, 64).
Żółte kartki: Curacao - Juninho Bacuna, Gervane Kastaneer; Wybrzeże Kości Słoniowej - Nicolas Pepe.
Sędzia: Glenn Nyberg (Szwecja). Widzów: 68 324. (PAP)
md/ mm/