06h48 CEST
05/06/2026
Punkty dla Polski uzyskali: Michał Sokołowski 7, Przemysław Zamojski 4, Adam Waczyński 3.
Polacy zakończyli fazę grupową z czterema porażkami, przegrywając wcześniej z Mongolią 19:21, Łotwą po dogrywce 20:22 oraz - także w czwartek - z Czechami 15:21.
W ostatnim spotkaniu biało-czerwoni zagrali w trzyosobowym składzie, bo urazu pachwiny w meczu z Czechami doznał Marcel Ponitka, który prosto spod Pałacu Kultury i Nauki pojechał na badania do szpitala.
Pożegnalny występ gospodarze, w przeciwieństwie do poprzednich meczów, rozpoczęli z wielką energią. Pod koszem szalał Michał Sokołowski, co przekładało się na prowadzenie 4:1, 6:2 czy 10:7. Jednak z minuty na minutę to Amerykanie, mogący korzystać wymiennie z czterech zawodników, zaczynali dominować i już połowie spotkania był remis 11:11.
Potem rywale prowadzili 15:12, ale Zamojski trafił z dystansu za dwa punkty, zmniejszając stratę (14:15). W końcówce Amerykanie zachowali jednak więcej sił i wygrali zdecydowanie.
- Ostatnie siedem miesięcy byłem „zakopany w tunelu”, by na mistrzostwa świata przygotować jak najlepszą formę. Zabrakło trochę szczęścia. W przedostatnim meczu także trochę zdrowia, a w ostatnim spotkaniu, choć graliśmy we trójkę, na pewno nie zabrakło nam serca. Zrobiliśmy co mogliśmy, ale tutaj było to za mało - powiedział dwukrotny olimpijczyk Przemysław Zamojski, który kilkanaście sekund po meczu dziękował kibicom za doping i wsparcie.
- Jestem wzruszony, bo miałem okazję spędzić tutaj najlepszy czas w najlepszym miejscu. Nie widziałem tak pięknie zbudowanej areny, lepszej atmosfery i większej energii od ludzi. Jestem dumny, że przez ostatnie dni mogłem reprezentować barwy Polski – dodał.
W MŚ rywalizowało 20 drużyn kobiecych i tyle samo męskich w pięciozespołowych grupach. Bezpośredni awans do ćwierćfinałów wywalczyli: Serbowie (grupa A), Amerykanie (B), Niemcy (C) i Litwini (D), zaś wśród kobiet: broniące tytułu - Holenderki (grupa A), Amerykanki (B), mistrzynie olimpijskie - Niemki (C) i niespodziewanie Ukrainki (D). Ekipy z miejsc 2-3 zmierzą się w barażach o 1/4 finału.
Biało-czerwoni uczestniczyli w MŚ ósmy raz. W 2018 roku na Filipinach zajęli czwarte miejsce, a rok później wywalczyli w Amsterdamie brąz. Zdobyli też medale z tego samego kruszcu w mistrzostwach Europy (2021) oraz Igrzyskach Europejskich (2023) i złoto mistrzostw świata do lat 23 w 2022 roku.
Pod wodzą trenera Piotra Renkiela zakwalifikowali się dwukrotnie do igrzysk – Tokio 2021, gdzie konkurencja debiutowała w olimpijskim programie (siódma lokata) i Paryż 2024 (szóste miejsce). Zabrakło ich jednak w ubiegłorocznych ME i MŚ. (PAP)
olga/ pp/