09h57 CEST
12/04/2026
Jedna z najlepszych i najbardziej utytułowanych alpejek wszech czasów, specjalistka od konkurencji szybkościowych, która doznała skomplikowanego urazu kości piszczelowej w wypadku podczas olimpijskiego zjazdu w Cortinie w wyniku zahaczenia o jedną z bramek, przyznała, że ma niezwykle intensywny program rehabilitacji.
- Wstaję o godzinie 7.30, o ósmej jem śniadania, potem rehabilitacja domowa od dziewiątej do jedenastej. Mała przerwa, coś zjem i idę do komory hiperbarycznej. Przez około dwie godziny poddaję się dekompresji. Potem krótki odpoczynek i trening od siedemnastej do wpół do siódmej. Prysznic i kolacja. I tak przez sześć dni w tygodniu. Tylko niedziela jest dniem bez szczegółowo opracowanego planu, ale i w tym dniu oczywiście ćwiczę w domowej siłowni - powiedziała na konferencji w Los Angeles.
Do Włoch Vonn przyjechała z kontuzją więzadła krzyżowego kolana doznaną w zawodach Pucharu Świata w szwajcarskiej Crans Montanie tuż przed rozpoczęciem igrzysk. Wypadek na stoku olimpijskim, do którego doszło 8 lutego w 13. sekundzie startu, okazał się niezwykle brzemienny w skutkach. Przez kilkanaście minut była opatrywana przez ratowników, zanim została zabrana przez śmigłowiec do szpitala w Treviso. Tam przeszła cztery operacje i spędziła tydzień, zanim wróciła do USA. Później przekazała, że uraz spowodowany wypadkiem doprowadził do zespołu ciasnoty przedziałów powięziowych w jej nodze i w pewnym momencie groziła jej nawet amputacja nogi.
Na razie Amerykanka nie wypowiada się o swojej przyszłości, o tym, czy wróci do zawodowego narciarstwa.
Czuję, że w tej chwili jestem tak daleko od tego (decyzji - PAP), że nie myślę o przyszłości w dalekiej perspektywie. Nawet jeśli będę mogła po prostu robić przysiady na siłowni albo jeździć na rowerze szosowym, to już będę szczęśliwa – powiedziała cytowana przez „New York Times”.
Vonn czterokrotnie zdobyła Puchar Świata. Do rywalizacji powróciła w ubiegłym sezonie po sześcioletniej przerwie. W grudniu wygrała zjazd w St. Moritz, a w styczniu kolejny w Zauchensee w Austrii, odnosząc 84. zwycięstwo w karierze.
30 stycznia upadła podczas rywalizacji w trudnych warunkach w Crans Montanie, doznając zerwania więzadła kolana; zawody natychmiast przerwano, a następnie odwołano. Jej celem był medal igrzysk we Włoszech. Jedyne olimpijskie złoto wywalczyła w 2010 roku w Vancouver, wygrywając zjazd. (PAP)
olga/ krys/