08h16 CEST
12/04/2026
W pięciu dotychczasowych meczach tej kolejki - dwóch piątkowych i trzech sobotnich - żadna z drużyn nie zdobyła więcej niż jedną bramką, ale emocji nie brakowało. Sytuacja w tabeli robi się niezwykle ciekawa. Stawka jest tak wyrównana, że drugą drużynę od siedemnastej dzieli tylko 11 punktów.
W piątek Wisła Płock pokonała u siebie Lechię Gdańsk 1:0, a Korona Kielce zremisowała z dotychczasowym wiceliderem Jagiellonią Białystok 1:1. Podopieczni Adriana Siemieńca (43 pkt) z ostatnich dziewięciu ligowych meczów wygrali tylko jeden. W efekcie spadli na trzecią lokatę.
Nowym wiceliderem zostało Zagłębie. Lubinianie przegrali trzy poprzednie mecze, ale sezon 2025/26 jest tak szalony, że dzięki sobotniemu zwycięstwu u siebie nad Radomiakiem 1:0 awansowali na drugie miejsce - 44 pkt, tylko jeden mniej od lidera Lecha Poznań, który w niedzielę podejmie GKS Katowice.
Losy meczu w Lubinie rozstrzygnęły się już w czwartej minucie, gdy bramkę zdobył młodzieżowy reprezentant Polski, 19-letni Marcel Reguła.
- Pięknie jest wrócić na zwycięską ścieżkę. Zrobiliśmy to dzięki pierwszej połowie, która była w naszym wykonaniu bardzo dobra - przyznał trener Zagłębia Leszek Ojrzyński.
Na czwarte miejsce spadł Górnik (43). Zabrzanie zremisowali w klasyku na Łazienkowskiej 1:1, ratując jeden punkt niemal w ostatniej chwili. Legia prowadziła od 82. minuty po golu z rzutu karnego Rafała Augustyniaka, a wyrównał w 90+6. Paweł Bochniewicz.
- Dwa najbliższe mecze pokażą, o co będziemy walczyć. Są kluczowe. Tabela jest bardzo spłaszczona, możemy myśleć nawet o pucharach, jeśli złapiemy dobrą serię. Jeżeli natomiast nie wygramy tych dwóch spotkań, będziemy bić się do końca o utrzymanie - mówił przed starciem z Górnikiem trener piłkarzy Legii Marek Papszun.
Wiadomo już, że z Górnikiem nie wygrali, a w najbliższy piątek legionistów, mających obecnie tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, czeka - również u siebie - starcie z Zagłębiem.
Bardzo ważne zwycięstwo odniósł w sobotę Widzew. Łodzianie, którzy mimo ogromnych nakładów finansowych na drużynę oraz wielu głośnych transferów radzą sobie słabo w tym sezonie, pokonali zamykający tabelę Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 1:0. Gola strzelił w 89. minucie Sebastian Bergier, który łącznie ma 12 trafień w obecnej edycji.
Widzew grał z przewagą jednego zawodnika od 68. minuty, po drugiej żółtej kartce dla Arkadiusza Kasperkiewicza.
Trener Łodzian Aleksandar Vuković chwalił na pomeczowej konferencji zachowanie kibiców, którzy – jak stwierdził - spisali się lepiej od piłkarzy. - To był mecz, podczas którego można było zwątpić, ale stadion tego nie zrobił. Cały czas nas wspierał – dodał.
Jego zespół z 33 punktami zajmuje 16. lokatę i jest bliżej wydostania się ze strefy spadkowej. „Słoniki” pozostały na ostatnim - do pierwszego bezpiecznego miejsca tracą już dziewięć punktów.
Na niedzielę zaplanowano mecze Cracovii z Arką Gdynia, Motoru Lublin z Rakowem Częstochowa oraz wspomniane spotkanie Lecha z GKS Katowice. Obecną serię gier zakończy poniedziałkowe starcie Piasta Gliwice z Pogonią Szczecin.
W związku ze śmiercią w piątek w wieku 49 lat Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski, wszystkie mecze ekstraklasy w ten kolejce, podobnie jak m.in. trzech niższych lig, są poprzedzone minutą ciszy. (PAP)
bia/ krys/