Wszystkie informacje sportowe w zasięgu ręki

login_confirmation_credentials

Liga angielska - wicelider lepszy od lidera, walka o tytuł nabiera rumieńców

07h27 CEST

20/04/2026

W żadnej z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie batalia o krajowy prymat nie jest w tym sezonie tak wyrównana, jak w Anglii. Wszystko za sprawą słabszej ostatnio dyspozycji „Kanonierów”, którzy od dawna prowadzą w tabeli, ale ekipa City systematycznie zmniejszała dzielącą ich różnicę, która całkiem niedawno wynosiła dziewięć punktów.

Hit na Etihad Stadium, w obecności ponad 55 tysięcy widzów, rozpoczął się po myśli gospodarzy. W 16. minucie Francuz Rayan Cherki po indywidualnej akcji dał im prowadzenie. Nie cieszyli się nim jednak długo, gdyż już dwie minuty później po błędzie Gianluigiego Donnarummy zrobiło się 1:1. Włoski bramkarz długo zwlekał z wybiciem piłki, a ta została w końcu zablokowana przez Kaia Havertza i wpadła do siatki.

Guardiola, choć tuż po tej sytuacji z niedowierzaniem złapał się za głową, to po końcowym gwizdku nie obwiniał Donnarummy.

- Taka specyfika gry bramkarzy. Błąd Gigiego to nasz błąd. Świetnie było widzieć, jak koledzy natychmiast zaczęli go pocieszać - przyznał hiszpański trener.

Ostatnie słowo należało jednak do „The Citizens”, którzy za sprawą snajpera numer jeden Erlinga Haalanda zdobyli drugą bramkę w 65. minucie. To 23. trafienie Norwega w tym sezonie, ale pierwsze od 11 lutego.

Arsenal, który doznał drugiej z rzędu porażki, z dorobkiem 70 pkt pozostał na pierwszej pozycji, ale rywale z Manchesteru zbliżyli się na trzy. W zanadrzu mają jednak zaległe spotkanie z Crystal Palace.

- Wiele rzeczy w tym sezonie nie poszło po naszej myśli, a jeszcze dwa tygodnie temu taki scenariusz wydawał się nieprawdopodobny – zaznaczył portugalski kapitan City Bernardo Silva, który już wcześniej ogłosił, że latem po dziewięciu latach opuści drużynę.

Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że obie drużyny mają zbliżony bilans bramek - plus 37 Londyńczyków, wobec plus 36 „Obywateli”, a to główne kryterium decydujące o miejscu w tabeli, gdy dwa zespoły mają tyle samo punktów.

Teoretycznie łatwiejszy kalendarz do końca sezonu ma Arsenal, który nie będzie się już mierzył z żadną drużyną z czołówki. Pozostaną mu też jeszcze tylko dwa spotkania wyjazdowe. Z drugiej strony ekipa trenera Mikela Artety jest jeszcze zaangażowana w Ligę Mistrzów. Z kolei rywali jeszcze w trakcie sezonu ligowego czeka półfinał i ewentualnie finał Pucharu Anglii.

- Liga zaczyna się jakby od nowa, ale jeszcze wszystko jest możliwe - zaznaczył Arteta.

Złą wiadomością do City jest uraz pomocnika Rodriego, który z tego powodu w końcówce musiał opuścić boisko. Hiszpan z powodu poważnej kontuzji stracił niemal cały poprzedni sezon.

- Jeszcze w niedzielę zrobimy badania, żeby wiedzieć, co mu się stało - przekazał Guardiola.

Za plecami najlepszej dwójki trwa walka o miejsca 3-5, które również premiowane są grą w Lidze Mistrzów. Na razie zajmują je Manchester United (58 pkt), który w sobotę odniósł cenne zwycięstwo 1:0 w Londynie nad szóstą w zestawieniu Chelsea (48), zespół Matty’ego Casha, czyli Aston Villa (58 pkt po 4:3 z Sunderlandem) i Liverpool (55 po 2:1 w derbach z Evertonem). (PAP)

pp/ sab/

eyJpZCI6IlBBUDU0MDI5MTM1IiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTQwMjkxMzUiLCJhY19pZCI6IjM3MjU3ODEiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJMaWdhIGFuZ2llbHNrYSAtIHdpY2VsaWRlciBsZXBzenkgb2QgbGlkZXJhLCB3YWxrYSBvIHR5dHVcdTAxNDIgbmFiaWVyYSBydW1pZVx1MDE0NGNcdTAwZjN3IiwicGFnX2lkIjoiNDM2MjYiLCJwYWdfYmxvY2tlZF9jb250ZW50IjoiMCJ9

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie