07h57 CET
03/03/2026
Bukowiecka w niedzielę czasem 51,44 zdobyła złoty medal halowych mistrzostw Polski na 400 m. Srebro dla Justyny Święty-Ersetic, która wypełniła minimum na halowe mistrzostwa świata.
- Mam mieszane uczucia względem dotychczasowych startów na hali w tym sezonie. Jestem zadowolona z występu w Orlen Copernicus Cup. Nie wygrałam, ale czas nieco poniżej 51 sekund napawał optymizmem. W trakcie mistrzostw Polski nie były to biegi, na które liczyłam. Stać mnie na więcej, ale nie umiem tego pokazać. Może potrzebuję mocniejszego biegu, zejścia jako druga po 200 metrach. Sama niestety prowadząc bieg jak widać szybciej pobiec jeszcze nie umiem w hali - powiedziała PAP Bukowiecka.
Przyznała, że z drugiej strony jest zadowolona, bo zdobyła złoto mistrzostw Polski pod dachem, a rok temu była druga.
- Cieszę się też z tego, że super pobiegły koleżanki z reprezentacji. Nasza sztafeta będzie bardzo mocna podczas halowych mistrzostw świata - oceniła brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Paryżu w biegu na 400 m.
Doświadczona Święty-Ersetic finiszowała w finale mistrzostw Polski druga czasem 51,75 i co do setnej sekundy wypełniła minimum indywidualne na HMŚ w Toruniu (20-22 marca). Trzecia Anna Gryc poprawiła wynikiem 51,96 rekord życiowy, a czwarta Anastazja Kuś czasem 52,50 poprawiła rekord Polski juniorów.
- A ja sama? Wierzę, że na mistrzostwach świata będzie większa motywacja i przed własną publicznością zmotywuję się do jeszcze szybszych biegów - podkreśliła Bukowiecka, do której od 2023 roku należy halowy rekord Polski w biegu na 400 m (50,83 - PAP).
Bukowiecka jest obecnie siódma na listach światowych, ale nawet czas 50,51 liderki list z Wielkiej Brytanii, czyli Amber Anning, wydaje się być absolutnie w jej zasięgu. Dość powiedzieć, że gdy poprawiała halowy rekord Polski, to na stadionie jej życiówka wynosiła 49,86, a dziś jest to rekord kraju na poziomie 48,90, który wymazał z czoła tabel krajowych wynik legendarnej Ireny Szewińskiej.
Specjalistka od 400 m powiedziała PAP, że całe środowisko lekkiej atletyki w Polsce nastawia się na halowe mistrzostwa świata w Toruniu, u siebie.
- To widać. Mam nadziej, że pokażemy się z dobrej strony. Jesteśmy świetnie obiegani na tym obiekcie w Toruniu. Ja startuję w tym roku tylko na tym obiekcie. Będę bieżnię znała super, więc może i to pomoże - dodała z uśmiechem.
Pytana o to, co robiła, gdy w Polsce poprzednio były halowe mistrzostwa świata, czyli w 2014, gdy najlepszych zawodników gościł Sopot, odpowiedziała, że był to jej pierwszy rok poważniejszych treningów. - Wówczas dopiero zaczynałam przygodę z lekką atletyka - podkreśliła.
- Jest trochę zmarnowanych talentów w naszej lekkiej atletyce, ale to nie mi oceniać, dlaczego tak jest. To, że zdobywamy medale, pokazujemy się w mediach, może zachęci młodzież do treningów. Jest kwestia tego, aby ci młodzi ludzie, którzy gdzieś tam dziś trenują, doszli do wieku seniora i także zdobywali medale - odpowiedziała na pytanie dotyczące pewnego kryzysu polskiej lekkiej atletyki w ostatnich sezonach.
Przyznała, że podczas HMŚ nie ma raczej takiej szansy, aby walcząc o medal, chcąc go zdobyć, nie pobić rekordu Polski.
- Będę usatysfakcjonowana, gdy dojdę do finału. Sama nie wiem do końca, na co mam liczyć. W karierze, a ona już trochę trwa, na halowych mistrzostwach świata wystartowałam raz. To nieco inny format imprezy. Ten format jest dość ciężki - stwierdziła lekkoatletka, która zdecydowanie lepiej czuje się na stadionie.
Odnosząc się do kwalifikacji indywidualnej na HMŚ koleżanki z kadry Święty-Ersetic przyznała, że Justyna ma wspaniałą karierę.
- Halową ma dużo lepszą niż moja. Jest bardzo doświadczona. Widać, że hala jej leży. Bardzo się cieszę, że ona zrobiła minimum i dalej jest na tak wysokim poziomie i razem będziemy mogły biegać w sztafecie. Mam nadzieję, że razem zdobędziemy znowu kolejny medal dla Polski - podsumowała Bukowiecka.
Polacy będą walczyli o medale także w sztafecie mieszanej 4x400 m. Problemem jest tylko bardzo ścisły program HMŚ, bo pogodzenie startów indywidualnych i dwóch sztafet dla wielu zawodników będzie niemożliwe albo odbije się na ich dyspozycji.
Tomasz Więcławski (PAP)
Materiał wideo dostępny na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/bukowiecka-nasza-zenska-sztafeta-bedzie-bardzo-mocna-na-mistrzostwach-swiata-,89487 oraz na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/bukowiecka-nasza-zenska-sztafeta-bedzie-bardzo-mocna-na-mistrzostwach-swiata-,89489?previewHash=ad3d90a0e702a6960c024c3e952ccfc7.
twi/ sab/