13h57 CEST
27/06/2026
Mourinho przekazał, że korzysta z wakacji, zamiast pasjonować się spotkaniami mundialu. „Special One” w wywiadzie dla podcastu „Beast Mode On” wyznał, że w ogóle nie jest fanem mistrzostw świata z udziałem 48 drużyn.
Według portugalskiego trenera taka liczba uczestniczących drużyn – co stanowi rekord w prawie stuletniej historii mundialu - obniża ogólny poziom rozgrywek.
- Moim zdaniem mistrzostwa świata powinny skupiać absolutną śmietankę. Rozumiem, że ze społecznego punktu widzenia udział w tych rozgrywkach jest ważny dla niektórych krajów, ale jest też druga strona medalu – aspekt sportowy. Wynik 7:1 w fazie grupowej jest nie do pomyślenia – tłumaczył szkoleniowiec, nawiązując do potyczki Niemiec z Curacao.
Okazało się, że nowy trener Realu prawie w ogóle nie śledził rozgrywek grupowych.
- Poza meczem Brazylii z Maroko, który był całkiem fajny, zjadłem smaczne kolacje i smacznie spałem. Nie siedziałem po nocy do trzeciej nad ranem – wskazał z uśmiechem.
Zapytany o ocenę spotkań, które udało mu się obejrzeć, nie krył rozczarowania.
- Będę szczery, przy niektórych przestaję się skupiać już po 10 minutach – odparł, ale obiecał, że w fazie pucharowej podejdzie do tego poważniej.
63-letni Mourinho to jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii. Największe sukcesy osiągnął z Chelsea Londyn, gdzie pracował dwukrotnie, a także z Interem Mediolan i FC Porto. Dwa razy triumfował w Lidze Mistrzów, ale może też pochwalić się wyjątkowym „europejskim hat-trickiem”, bo ma także w dorobku zwycięstwa w Lidze Europy z Manchesterem United oraz Lidze Konferencji z AS Roma.
Z Realem na początku drugiej dekady XXI wieku wywalczył mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii. Odchodził w niełasce i w konflikcie z legendarnym bramkarzem zespołu Ikerem Casillasem. Sezon 2012/13, ostatni w tej roli, nazwał „najgorszym w karierze”.
W minionym sezonie Mourinho prowadził Benficę Lizbona, z którą nie zdobył żadnego trofeum. Latem ponowni sięgnął po niego prezes „Królewskich” Florentino Perez. (PAP)
mask/ pp/