11h27 CEST
01/04/2026
Prasa w Niemczech pisze o „rekordziście Lewandowskim”, przypominając, że zadebiutował w reprezentacji Polski w 2008 roku. Jak podkreśliła agencja dpa, obecny zawodnik FC Barcelona rozegrał 165 meczów międzynarodowych w kadrze i zdobył 89 bramek, będąc rekordzistą kraju w obu tych statystykach.
Według niemieckich mediów Lewandowski przez wiele lat kształtował reprezentację Polski i bił kolejne rekordy.
- Niewywalczenie awansu na mistrzostwa świata prawdopodobnie oznacza także koniec ery Roberta Lewandowskiego w reprezentacji Polski - oceniono. Tak interpretowany jest wpis 37-letniego napastnika opublikowany w kanałach społecznościowych po porażce 2:3 ze Szwecją w meczu barażowym w Sztokholmie o awans na tegoroczny mundial. Lewandowski opatrzył post utworem „Time To Say Goodbye” w wykonaniu Sarah Brightman i Andrei Bocellego. Dołączył też zdjęcie, na którym ze łzami w oczach i opaską kapitańską w ręku smutno macha do kibiców.
Sam Lewandowski, pytany o znaczenie tego wpisu, zaznaczył, że nie była to żadna deklaracja z jego strony, raczej rodzaj podziękowania dla kibiców za to, jak wspierali reprezentację. Dodał, że na razie nie jest gotów składać żadnych deklaracji dotyczących swojej dalszej gry w drużynie narodowej.
Niemiecka prasa szeroko komentuje także porażkę Włochów, którzy na wyjeździe przegrali po rzutach karnych z Bośnią i Hercegowiną. To oznacza, że Italii zabraknie na mundialu już po raz trzeci z rzędu. W komentarzach pojawiają się takie określenia, jak „koniec świata po raz trzeci” czy „blamaż”.
Portal sportowy Sportschau pisze o „dramacie rzutów karnych po wspaniałej walce”. Jak oceniono, „Bośnia odsyła Włochów z powrotem do doliny łez mistrzostw świata”.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ sab/