15h37 CEST
17/04/2026
Inspirowany torami ulicznymi w Singapurze i Las Vegas wyścig - zdaniem przedstawicieli Incheon - może przyciągnąć w weekend nawet 400 tys. widzów.
Korea Południowa gościła cztery wyścigi Formuły 1 w latach 2010-13 na torze Yeongam, ale kraj, w którym działają producenci samochodów Hyundai i Kia (obecnie nieuczestniczący w Formule 1), wycofał się z powodu problemów finansowych i braku zainteresowania lokalnej społeczności, pomimo kontraktu obowiązującego do 2016 roku.
„Połączenie wyścigów Formuły 1, które stały się globalnym widowiskiem, z kulturą koreańską jest jak najbardziej możliwe” – uważają obecnie koreańscy promotorzy.
Termin „kultura koreańska” odnosi się do strategii „miękkiej siły”, stosowanej przez władze w celu wspierania rozwoju kraju, czego przykładem jest międzynarodowy sukces K-popu i koreańskich seriali.
„Zamierzamy organizować wydarzenia kulturalne, zapraszając np. międzynarodowych artystów, aby wspomagać rozwój infrastruktury kulturalnej i turystycznej Incheon do międzynarodowych standardów” – podkreślają inicjatorzy pomysłu powrotu F1.
Przedstawiciele właściciela "królewskiej" serii wyścigowej nie zareagowali dotychczas na tę ofertę.
To kolejna próba ściągnięcia F1 do tego rejonu Azji. W 2020 roku zaplanowano Grand Prix Wietnamu, ale zostało odwołane z powodu pandemii COVID-19 i nie zostało wznowione. Z kolei Tajlandia wyraziła zainteresowanie organizacją Grand Prix od 2028 roku. W Azji Południowo-Wschodniej Formułę 1 gościła też Malezja w latach 1999-2017. (PAP)
sab/ pp/