11h07 CEST
17/04/2026
Ranking UEFA, na podstawie którego dzielone są miejsca w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji, a także różnicowany etap, z którego startują poszczególne zespoły, powstaje w oparciu o wyniki wszystkich uczestniczących w europejskich pucharach drużyn z ostatnich pięciu sezonów. Liczą się poszczególne spotkania (od eliminacji), ale również szczebel i rodzaj rozgrywek. System liczenia punktów wygląda następująco: za zwycięstwo (od fazy ligowej) otrzymuje się 2 pkt, a w eliminacjach - 1 pkt, remis to - odpowiednio - 1 pkt i 0,5 pkt.
Zdobyte punkty dzieli się przez liczbę drużyn reprezentujących dane państwo, w przypadku Polski w tym sezonie to cztery, gdyż wcześniej odpadły Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa. Ponadto, uwzględniane są punkty bonusowe za udział w fazie zasadniczej każdych rozgrywek, za miejsce w klasyfikacjach końcowych tego etapu oraz kolejne awanse w fazie pucharowej; najwyższe w Lidze Mistrzów, najniższe - w Lidze Konferencji.
Dobre wyniki polskich klubów w minionych kilkunastu miesiącach skutkowały systematycznymi postępami w europejskiej hierarchii. Półtora roku temu to było dopiero 21. miejsce, a na koniec sezonu 2024/25 - już 15., gdyż poprzednia edycja rozgrywek UEFA dała Polsce - głównie dzięki postawie Legii i Jagiellonii, które dotarły do ćwierćfinału Ligi Konferencji - 11,750 pkt.
Ten sukces oznaczał, że w edycji 2026/27 - ranking UEFA działa z rocznym przesunięciem - w europejskich pucharach wystąpi po raz pierwszy pięć polskich zespołów, w tym dwa w kwalifikacjach najbardziej prestiżowej Ligi Mistrzów (od 2. rundy w tzw. ścieżce mistrzowskiej i ligowej), jeden w Lidze Europy (od 3. rundy) i dwa w Lidze Konferencji (od 2. rundy). A to daje większe szanse na udział w fazie zasadniczej jakichkolwiek rozgrywek.
Obecny sezon Polska zaczęła jednak na 13. miejscu w rankingu krajowym, ponieważ odpadł jej skromny, zaledwie czteropunktowy, dorobek z edycji 2020/21, a w czterech kolejnych latach było już tylko lepiej. W październiku, dzięki awansowi czterech ekip do fazy grupowej Ligi Konferencji, Polska osiągnęła 12. pozycję, później nawet awansowała o jedną, ale po dokończeniu fazy zasadniczej LM i LE, w których nie było przedstawicieli Ekstraklasy, znów była 12.
I choć w tym sezonie żadna z polskich drużyn nie awansowała do ćwierćfinału LK, to tej lokaty Polska może być pewna. W grze pozostały bowiem tylko drużyny z krajów z europejskiego topu oraz Szachtar Donieck z Ukrainy, która jest sklasyfikowana na 23. pozycji i ma dużą stratę.
Polska w edycji 2025/26 zdobyła 55,500 pkt (za 32 zwycięstwa, w tym 15 poza kwalifikacjami, i 11 remisów), a do tego 7,5 pkt bonusowego (najwięcej 4,250 za bezpośredni awans Rakowa do 1/8 finału), co po podzieleniu przez cztery kluby daje 15,750.
To historyczny wynik i ponad trzykrotnie lepszy niż w liczącym się jeszcze do pięcioletniego zestawienia sezonie 2021/22 (4,625). Po odjęciu tego ostatniego Polska na początku następnego sezonu będzie 10., o 0,3 pkt przed Czechami, które także już nie powiększą dorobku.
Jednocześnie 15,750 to siódmy bilans w skali obecnego sezonu. Przed Polską są Anglia - 25,569, Hiszpania - 21,406, Niemcy - 21,214, Portugalia - 20,100, Włochy - 19,000 i Francja - 17,535. I na takiej prawdopodobnie zakończy sezon, gdyż zagrożeniem mogła być tylko ósma Grecja (14,200), ale w czwartek pożegnał się z Ligą Konferencji AEK Ateny i krajowy bilans już się nie zmieni. Z drugiej strony miejsce w poszczególnej edycji rozgrywek pucharowych nie ma żadnego znaczenia.
Łącznie w pięcioletnim zestawieniu Polska ma w tym momencie 46,750 pkt i jest sklasyfikowana między 11. Grecją - 48,412 a 13. Danią - 42,106.
Liderem pięcioletniej klasyfikacji jest Anglia - 117,408, która może tylko powiększyć przewagę, gdyż jako jedyna może liczyć na punkty czterech klubów. Drugie są Włochy - 99,946 i Hiszpanią - 96,359. Kolejne pozycje zajmują: Niemcy, Francja, Portugalia, Holandia, Belgia, Turcja i Czechy, które zamykają czołową „10”. (PAP)
pp/ sab/