20h47 CET
18/02/2026
Otrzymał m.in. tort, pamiątkowe patery, obraz, drewnianą figurę anioła, a jego mama - kwiaty.
- Chciałbym podziękować, że przyszliście, mimo mrozu. Bardzo dużo to dla mnie znaczy, że lubicie ten sport, emocje z nim związane. Dziękuję – powiedział skoczek zgromadzonym ok. 300 kibicom.
Zapewnił, że weźmie udział w niedzielnym konkursie indywidualnych mistrzostw Polski na skoczni w Wiśle Malince.
Zgromadzeni kilka razy zaśpiewali mu „sto lat”, skandowano jego imię i nazwisko oraz „dziękujemy”. Jak przypomnieli organizatorzy przywitania, podczas igrzysk we Włoszech skoczek narciarski nie usłyszał Mazurka Dąbrowskiego, dlatego w środę wspólnie odśpiewano hymn Polski. W gronie witających był m.in. wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski (mieszkaniec Bystrej).
- Miałem łzy w oczach w trakcie rywalizacji Kacpra w konkursach indywidualnych, na średniej skoczni (częściej obecnie określana jako normalna – PAP), czy na dużej. Szczególnie byłem wzruszony podczas drugiego ze wspomnianych konkursów. Sukces w nim był mniej spodziewany niż wcześniejszy – powiedział prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz.
Przyznał, że największe emocji przeżywał podczas olimpijskiej rywalizacji duetów. Po odwołaniu ostatniej serii srebrny medal zdobyli Tomasiak i Paweł Wąsek.
- Stając na trybunie, wśród kibiców, nie wiedziałem, co się dzieje. Nagle zaczęły mi przychodzić na telefon wiadomości z gratulacjami, a ja dalej nie znałem wyników – powiedział szef PZN o swoich wrażeniach z końcówki zawodów. Dodał, że w końcu zadzwonił do trenera kadry polskich skoczków narciarskich Macieja Maciusiaka, który mu potwierdził, że duet Tomasiak – Wąsek wywalczył srebro. Poza tym Tomasiak zdobył dwa krążki (srebrny i brązowy) w konkursach indywidualnych.
Jak zauważył prezes Klimczoka Paweł Niemczyk, pogoda w trakcie środowej uroczystości przypominała tę, jaka panowała w Predazzo w czasie olimpijskiego konkursu duetów, czyli padał śnieg.
Impreza odbyła się przed budynkiem klubu, gdzie trenuje polski multimedalista. Przed przyjazdem do Bystrej, Tomasiak spotkał się w Bielsku-Białej, gdzie na co dzień mieszka, z prezydentem miasta Jarosławem Klimaszewskim. Otrzymał od niego m.in. pamiątkową paterę.
W środę, w Ustroniu uroczyście powitano Pawła Wąska.
Rafał Czerkawski (PAP)
rcz/ af/