21h38 CET
14/02/2026
- Jestem w szoku. Nie da się tego opisać. Kacper już w piątek zaczął lepiej skakać na treningach. Gdy w serii próbnej był trzeci, to pomyślałem, że jest szansa i... stało się. Zrobił to po raz drugi. Tego się nie da opisać. Pisze historię. Jest niesamowity. Brak słów. Nie byliśmy faworytami, a zdobyliśmy dwa medale - podkreślił Małysz na antenie Eurosportu.
Tomasiak na większym obiekcie w Predazzo uzyskał 133 m i 138,5 m. Po pierwszej serii zajmował czwarte miejsce, a w drugiej awansował o jedną lokatę, podobnie jak na mniejszym kosztem Norwega Kristoffera Eriksen Sundala, który zakończył na czwartej pozycji. Wygrał Słoweniec Domen Prevc, a drugi był Japończyk Ren Nikaido.
Prezes PZN jako zawodnik zdobył cztery medale olimpijskie (trzy srebrne i brązowy), podobnie jak Stoch, który ma w dorobku trzy złota indywidualne i brąz w konkursie drużynowym. Zdaniem Małysza Tomasiak może przebić ich osiągnięcia.
- Jest nieobliczalny. Wróżymy mu bardzo dużą karierę. Teraz przyda mu się jednak trochę spokoju - zauważył.
W poniedziałek odbędzie się konkurs duetów, w którym prawdopodobnie wystąpią Tomasiak i Paweł Wąsek.
- Czy zdobędziemy kolejny medal? Nie chcę zapeszać. Atmosfera jest super. Przeżywam to razem z kibicami - przekazał Małysz.
Mimo wielkich sukcesów Tomasiak może wystąpić w mistrzostwach świata juniorów, które zostaną rozegrane w dniach 2–8 marca w norweskim Lillehammer.
- To jest jego obowiązek. Teraz będzie zdecydowanie łatwiej. Zna swoją wartość - zakończył były znakomity skoczek narciarski. (PAP)
mg/ pp/