19h58 CET
18/02/2026
Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem. Kanadyjczycy, którzy na rozpoczęcie turnieju pokonali Czechów 5:0, szybko, bo w 185. sekundzie, objęli prowadzenie. Connor MacDavid podał do Macklina Celebriniego, a ten zdobył swoją bramkę na olimpijskiej tafli.
Gdy wszyscy spodziewali się kolejnych goli dla Kanady, Czesi doprowadzili do remisu. Na listę strzelców wpisał się Lukas Sedlak. Potem na ławkę kar odesłany został Celebrini, a David Pastrnak fantastycznym strzałem zaskoczył Jordana Binningtona. Po raz pierwszy na tym turnieju Kanada znalazła się w takich opałach.
Czesi uwierzyli, że mogą sprawić niespodziankę, grali niezwykle ofiarnie i przez 18 minut utrzymywali prowadzenie. W końcu jednak zmasowane ataki Kanadyjczyków przyniosły efekt. Podczas kary Michala Kempnego, najskuteczniejszy obecnie strzelec NHL Nathan MacKinnon trafił idealnie w górny róg bramki strzeżonej przez Lukasa Dostala. Kolejną asystę przy tym trafieniu zaliczył MacDavid, który zaliczył już 11. punkt w turnieju.
Kanadyjczycy, którzy musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Sidneya Crosby’ego, nie zdołali w tej tercji zdobyć kolejnej bramki. Dwukrotnie po strzałach ich napastników krążek odbił się od słupka.
W trzeciej tercji emocje sięgały zenitu. W 53. minucie Ondrej Palat zdobył bramkę na 3:2 dla Czechów. Cztery minuty później wyrównał Nick Suzuki. 70 sekund przed końcem Martin Necas nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Binningtonem.
Po 60 minutach gry był remis 3:3 i zarządzono 10-minutową dogrywkę, w której grano „trzech na trzech”. Trwała ona 82 sekundy. Marner w sytuacji sam na sam z Dostalem strzałem z backhandu umieścił krążek w siatce i Kanadyjczycy mogli fetować zwycięstwo.
W pozostałych ćwierćfinałach spotkają się Finlandia ze Szwajcarią (godz. 18.10) i USA ze Szwecją (21.10).
Wynik ćwierćfinałów:
18 lutego, środa
Kanada - Czechy 4:3 po dogrywce (1:2, 1:0, 1:1 - 1:0)
Słowacja - Niemcy 6:2 (1:0, 3:1, 2:1)
(PAP)
gw/ pp/