15h08 CET
14/02/2026
25-letni Pinheiro Braathen przez większą część kariery reprezentował Norwegię. W 2023 roku w wyniku konfliktu z macierzystą federacją na tle wykorzystywania praw do wizerunku sportowców postanowił zakończyć karierę. Wznowił ją w 2024 roku już pod flagą Brazylii, skąd pochodzi jego matka.
W listopadzie 2025 roku wygrywając slalom w fińskim Levi jako pierwszy zawodnik z tego kraju odniósł zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. W sumie w karierze wygrał sześć zawodów PŚ w slalomie i slalomie gigancie. W sezonie 2022/23 wywalczył małą Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji slalomu. Nigdy wcześniej nie zdobył medalu igrzysk i mistrzostw świata.
Pinheiro Braathen zdecydowanie prowadził już na półmetku zawodów, mając aż 0,95 s przewagi nad Odermattem. W drugim przejeździe Szwajcar postawił wszystko na jedna kartę, pojechał bardzo dobrze, ale z Brazylijczykiem przegrał o 0,58. Brązowy medal zdobył inny reprezentant Szwajcarii Loic Meillard - strata 1,17. Drugi przejazd odbywał się w trudnych warunkach, w gęsto padającym śniegu.
Zdecydowanym faworytem olimpijskiego giganta był 28-letni Odermatt, mistrz igrzysk w Pekinie w 2022 roku i najlepszy zawodnik w tej konkurencji w czterech poprzednich sezonach PŚ. W Bormio nie odniósł jednak spodziewanych sukcesów, chociaż zdobył trzy medale - srebrne w slalomie gigancie i w kombinacji drużynowej oraz brązowy w supergigancie. Przed igrzyskami prognozowano, że aż czterokrotnie może stanąć na najwyższym stopniu podium.
Polacy w sobotę nie startowali. W niedzielnym slalomie gigancie kobiet o medal będzie walczyła Maryna Gąsienica-Daniel.(PAP)
krys/ wha/