20h58 CET
23/03/2026
Najlepsza polska tenisistka w historii w poniedziałek ogłosiła, że nie będzie dłużej współpracować z belgijskim szkoleniowcem, którego zatrudniła w październiku 2024 roku i pod jego wodzą w lipcu ubiegłego roku wygrała wielkoszlemowy Wimbledon, uznawany za najbardziej prestiżowy turniej na świecie.
Świątek poinformowała, że Fissette to jedyna osoba, która opuści jej dotychczasowy sztab.
- Wizerunkowo nie traktowałbym tego jako wskazywanie winnego, a raczej jako precyzyjną korektę kursu. Fakt, że był on jedynym obcokrajowcem w sztabie nie ma tu nic do rzeczy. To sytuacja znana z biznesu: w wielu korporacjach w Polsce zagraniczny prezes zarządza polskim zespołem i odwrotnie – Polacy świetnie radzą sobie w międzynarodowych strukturach. Nie ma tu twardych reguł - powiedział PAP Pawlukiewicz.
Zwrócił przy tym uwagę, że zagraniczni trenerzy często lubią mieć obok siebie współpracowników z własnej strefy kulturowej i mentalnej, ale „to nie jest wymóg".
- Dobrym przykładem jest Tomasz Wiktorowski, który trenuje teraz Naomi Osakę i nie słyszałem, by potrzebował wsparcia z Polski - wspomniał.
24-letnia Raszynianka zdecydowała się na radykalny ruch po nienajlepszym otwarciu sezonu. Poza drużynowym United Cup na początku stycznia, który zakończył się triumfem biało-czerwonych, Świętek w żadnym z czterech startów indywidualnych nie przebrnęła ćwierćfinału, a w ostatnim starcie - w Miami - po raz pierwszy od sierpnia 2021 przegrała pierwszy mecz w imprezie.
- Musimy zaakceptować fakt, że w sporcie na najwyższym poziomie rywalizacja jest tak duża, że nie da się być ciągle na samym szczycie. Wyjątkiem jest może fenomenalny Armand Duplantis, ale tacy sportowcy zdarzają się raz na wiele lat. Dla reszty świata chwilowe spadki i zmiany to naturalny element zawodowstwa - zaznaczył dyrektor wykonawczy w Pentagon Research, który jest także wykładowcą akademickim.
Jak jednak wskazał, Świątek to wciąż ścisła światowa czołówka i marka sama w sobie.
- Ale i człowiek, który ma prawo do zmęczenia fizycznego i psychicznego. Proszę spojrzeć na Roberta Lewandowskiego – on też miewa słabszą formę, a nikt nie ujmuje przez to jego marce. Dwie zmiany trenera w ciągu półtora roku to w sporcie nic nadzwyczajnego, wystarczy zobaczyć, co dzieje się w klubach piłkarskich. Trener to przecież nie księgowy, który ma jedynie znać przepisy i odpowiednie programy. W sporcie indywidualnym fachowość musi iść w parze z dopasowaniem osobowościowym, to jest nawet ważniejsze. Nawet najwybitniejsi aktorzy nie zawsze potrafią współpracować z wielkimi reżyserami, jeśli między nimi po prostu nie ma już „chemii” - tłumaczył.
Zdaniem Pawlukiewicza fakt, że Świątek ogłosiła decyzję o zakończeniu współpracy z Fissette'em w momencie rozpoczęcia konferencji prasowej piłkarskiej reprezentacji z udziałem selekcjonera Jana Urbana i Roberta Lewandowskiego to „czysty zbieg okoliczności".
- Szukanie tu jakiegokolwiek konfliktu interesów czy celowego działania uważam za nadinterpretację. W świecie profesjonalnego sportu obowiązuje pewien naturalny rytm komunikacji: weekend to zazwyczaj czas na ostatnie przemyślenia i domykanie formalności, a poniedziałek jest standardowym dniem na ogłaszanie kluczowych decyzji. To, że komunikat Igi Świątek zbiegł się w czasie z konferencją trenera Urbana i Roberta Lewandowskiego wynika po prostu z kalendarzy obu dyscyplin. Piłkarze zaczęli właśnie zgrupowanie przed czwartkowym meczem z Albanią i poniedziałek to dla nich naturalne otwarcie medialne - tłumaczył.
Świątek będzie miała teraz czas na nieco odpoczynku, bowiem po zakończeniu turnieju w Miami tenisistki zmienią nawierzchnię na ziemną, czyli najbardziej ulubioną przez Polkę. Najbliższe rozgrywki, w których ma wystąpić, to impreza WTA 500 w Stuttgarcie rozpoczynająca się 13 kwietnia. Polka triumfowała w niej dwukrotnie - w 2022 i 2023 roku.
Wcześniej, bo w dniach 10-11 kwietnia, w Gliwicach biało-czerwone powalczą z Ukrainkami o awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup. W składzie na to spotkanie, ogłoszonym przez Polskie Związek Tenisowy 12 marca, Świątek nie było. (PAP)
pp/ krys/