19h57 CEST
07/06/2026
Duplantis zaczął z problemami już na 5,60, bo tę wysokość pokonał w drugiej próbie. 5,80 zaliczył za pierwszym razem, a 5,90 - jak wiele razy w karierze - opuścił. Tyle skoczył w trzecim podejściu Australijczyk Kurtis Marschall.
Geniusz tyczki miał jednak wszystko w swoich rękach. Publiczność była zdumiona, gdy dwa razy strącił poprzeczkę na 6,00. Trzecią próbę przełożył na 6,05, żeby mieć nieco więcej czasu, ale i ta próba zakończyła się niepowodzeniem. Pierwsza porażka Duplantisa od trzech lat stała się faktem. Marschall wygrał ostatecznie wynikiem 5,90.
Duplantis przegrał po raz pierwszy od mityngu Diamentowej Ligi w Monako w 2023 roku, gdzie był czwarty z wynikiem 5,72. Później odniósł kolejnych 40 wygranych.
Niespełna 18-letni Amerykanin Cooper Lutkenhaus wygrał czasem 1.42,70 bieg na 800 m. Wśród pań przegrała dotychczas bezkonkurencyjna mistrzyni olimpijska Brytyjka Keely Hodgkinson, którą pokonała Audrey Werro. Rewelacyjna 22-letnia Szwajcarka wygrała czasem 1.53,98. To trzeci wynik w historii tej konkurencji. Hodgkinson była druga z rekordem Wielkiej Brytanii - 1.54,33.
Anna Wielgosz zajęła bardzo dobre szóste miejsce, a wynikiem 1.57,92 poprawiła rekord życiowy. Ten wynik jest czwartym w polskich tabelach historycznych.
Inny z reprezentantów gospodarzy Daniel Stahl wygrał wynikiem 69,60 rywalizację dyskoboli. Najlepsza w pchnięciu kulą kobiet była Holenderka Jessica Schilder - 20,89.
Swoich biegów do udanych nie zaliczą polscy specjaliści od 3000 m z przeszkodami. Kinga Królik była 14., a Maciej Megier 19. w mocnej stawce przeszkodowców.
W biegu na 200 m wygrał Amerykanin Kenneth Bednarek czasem 19,87. W sprincie na 100 m najszybsza była jego rodaczka Melissa Jefferson-Wooden - 10,84. Krótko liderowaniem europejskich tabel nacieszyła się Ewa Swoboda, która wcześniej w niedzielę w Warszawie przebiegła ten dystans w czasie 10,99. Druga w Sztokholmie była bowiem Brytyjka Amy Hunt - 10,97.
Kolejny mityng Diamentowej Ligi odbędzie się 10 czerwca w Oslo.
Tomasz Więcławski (PAP)
twi/ af/