21h37 CEST
11/05/2026
Pomysłodawcami są duńscy milionerzy Henrik Lyngbye Pedersen z synem Mathiasem. Obaj są spadkobiercami założycieli koncernu farmaceutycznego Novo Nordisk. Od wielu lat są aktywni w branży sportów motorowych, m.in. jako kierowcy w seriach wyścigów GT.
Sfinansowali pierwszą część projektu Circuit of Denmark, czyli konkretny plan toru i stworzenie grupy, której dyrektorką została Rebecca Steele, wcześniej pracująca dla duńskiej federacji piłkarskiej jako dyrektorka ds. strategii i rozwoju, a później jako szefowa kobiecego futbolu w FC Kopenhaga.
Kolejne fazy to pozyskanie inwestorów, następnie budowa toru, zatwierdzenie go przez FIA i włączenie do kalendarza mistrzostw świata. Lyngbye Pedersen ocenia, że obiekt może zostać oddany do użytku już za dwa lata.
- Skandynawia, której mieszkańcy bardzo interesują się sportami motorowymi jest pod tym względem białą plamą na mapie Europy. Brakuje nam toru wyścigowego z prawdziwego zdarzenia, a lokalizacja w Padborg jest idealna dla turystów z Niemiec, Holandii i Belgii. Poza tym potrzebujemy toru wyścigowego, aby znaleźć i wyszkolić nowe talenty, które mamy w Danii i które mają ograniczone możliwości startów w niższych seriach na prawdziwych torach - wyjaśniła Steele dziennikowi finansowemu „Boersen”.
Zwróciła uwagę na ogromne zainteresowanie Formułą 1 w Danii, która jeszcze niedawno miała w niej swojego kierowcę. Kevin Magnusson startował w latach 2014-2020 i 2022-2024 i ukończył 185 wyścigów. Wszystkie były oglądane w duńskiej telewizji przez tysiące widzów.
Wyścigi F 1 odbyły się w Danii dwa razy na torze Roskilde Ring w latach 60. minionego stulecia.
W 1961 roku wygrał Stirling Moss w Lotusie, a rok później Jack Brabham, również w bolidzie tego zespołu. Mimo że były to oficjalne Grand Prix Danii, oba wyścigi nie były jednak zaliczane do mistrzostw świata.
Zbigniew Kuczyński (PAP)
kucz/ cegl/