08h07 CET
20/03/2026
- W drugim trzecim secie to był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje - powiedziała po meczu 24-letnia zawodniczka, cytowana przez WTA i portal tennisONE, która dodała, że nie potrafi wytłumaczyć, skąd to się bierze.
- Po prostu wrócę do pracy i postaram się wyciągnąć coś pozytywnego z treningów, postaram się to rozgryźć. Muszę po prostu spróbować odzyskać pewność siebie i będę ciężko pracował, żeby tak się stało. Wiem, że mam to w sobie, po prostu na chwilę straciłem. Muszę popracować nad powrotem do formy, bo nie czułam czegoś takiego od jakichś pięciu lat - dodała.
Załamania dyspozycji w trakcie meczów określiła, jako „najgorszy koszmar, jaki może przytrafić się czołowej tenisistce”. - Muszę to przeżyć i znaleźć rozwiązanie - zaznaczyła.
Wskazała, że ma wobec siebie bardzo dużo oczekiwań na korcie, a powinna się ich pozbyć, bo jej gra nie jest na tyle dobra, by mieć jakiekolwiek oczekiwania.
- Zawsze byłam osobą nadmiernie rozmyślającą, ale ostatnio jest to po prostu bardzo intensywne. Trudno mi pozbyć się wielu myśli, które mnie dręczą, a kiedyś to było moją siłą. Szczerze mówiąc, najlepiej sobie radziłam, gdy niewiele myślałam. Ale trudno mi nie myśleć, skoro podejmuję tyle złych decyzji. Przychodzi stres, ciało robi się napięte i wszystko staje się o wiele trudniejsze - tłumaczyła.
- Jestem trochę zdezorientowana - podsumowała Świątek, która poprzednio swój premierowy pojedynek w imprezie WTA przegrała 19 sierpnia 2021 roku w Cincinnati, kiedy w 2. rundzie uległa Tunezyjce Ons Jabeur 3:6, 3:6.
Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa drugi rok z rzędu żegna się z Miami Open w bardzo niespodziewanych okolicznościach. Rok temu w ćwierćfinale przegrała ze 140. wówczas w rankingu Alexandrą Ealą. Teraz tenisistka z Filipin jest rozstawiona z numerem 31. i w trzeciej rundzie będzie rywalką Linette.
Odpadnięcie już w 2. rundzie może mieć dla Świątek negatywne konsekwencje rankingowe. Choć w Miami była rozstawiona z numerem drugim, to na liście WTA od poniedziałku jest trzecia. Natomiast jeśli Amerykanka Coco Gauff dotrze na Florydzie do finału, to 30 marca zepchnie Polkę na czwarte miejsce. (PAP)
pp/