15h47 CEST
22/05/2026
- W sprawach różnych próbowaliśmy przegłosować ten wniosek. Prezes Radosław Piesiewicz przy wsparciu komisji rewizyjnej starał się podważać jego zasadność i kwestie formalne - wyjaśnił prezes Polskiego Związku Judo.
Dodał, że prezes PKOl zrobił to na tyle skutecznie, że podczas obrad zarządu go zablokował. - Prezes wcześniej cały czas nas informował, że powinniśmy traktować się jako środowisko z szacunkiem - dodał Wiłkomirski.
Był on koordynatorem akcji zbierania podpisów wśród członków PKOl. Wniosek, by był skuteczny musiał znaleźć akceptację i podpisy co najmniej 2/3 tego gremium (71). Zyskał poparcie 80 podmiotów, głównie związków sportowych, ale też regionalnych rad olimpijskich i innych stowarzyszeń. (PAP)
mask/ krys/