10h47 CEST
23/05/2026
Polska: Marcel Bakaj, Bartłomiej Lemański, Aleksander Śliwka, Bartosz Firszt, Szymon Jakubiszak, Bartosz Gomułka – Maksymilian Granieczny (libero) oraz Bartosz Zych, Aliaksei Nasevich, Sergiusz Serafin, Jakub Majchrzak, Jakub Kiedos, Jakub Przybyłkowicz, Michał Gierżot, Mikołaj Sawicki, Adrian Markiewicz, Jakub Ciunajtis (libero).
Ukraina: Jurij Sinica, Dmytro Janczuk, Ilia Kowalow, Denys Weleckij, Maksym Tonkonoh, Władysław Szczurow – Jarosław Pampuszko (libero) oraz Serhij Jewstratow, Jewhenij Kisiluk, Andrij Czeleniak, Witalij Szczytkow, Mykyta Luban, Ołeksandr Nałożnyj.
Turniej zaczął się w środę w Sosnowcu, gdzie biało-czerwoni przegrali z Serbami 2:3, a Bułgaria pokonała Ukrainę 3:1.
W pierwszym piątkowym spotkaniu Bułgaria pokonała w katowickim Spodku Serbię 3:2.
Trener Polaków Nikola Grbic mocno zmienił skład w porównaniu ze spotkaniem w Sosnowcu. W wyjściowej szóstce zostali tylko Bartłomiej Lemański i Marcel Bakaj. Na pozycji pierwszego libero wystąpił w piątek Maksymilian Granieczny.
Gospodarze od początku pierwszego seta musieli odrabiać straty. W końcówce zespół trenera Raula Lozano prowadził już 24:20, dwa skuteczne polskie bloki tylko na chwilę dały nadzieję miejscowym kibicom i po chwili z wygranej partii cieszyli się Ukraińcy.
W drugiej partii Polacy prowadzili 7:3, rywale wyrównali (9:9, 10:10), a potem biało-czerwoni – przy zagrywce Aleksandra Śliwki - zdobyli sześć punktów z rzędu i wydawało się, że emocji nie będzie. Tymczasem Ukraińcy nie zrezygnowali i po ataku Ilii Kowalowa było 22:22. Ostatnie słowo należało jednak do miejscowych.
Mnóstwa emocji dostarczył kibicom trzeci set. Było w nim sporo dłuższych akcji. Gospodarze prowadzili już 20:15, ale roztrwonili tę przewagę (22:22) i widzowie na stojąco oglądali końcówkę. Rozstrzygnął ją skutecznym atakiem Bartosz Gomułka.
Niezwykle zacięty i wyrównany była czwarta odsłona. Częściej minimalne prowadzenie mieli w niej Polacy, ale nie potrafili „odskoczyć” przeciwnikom. Ostatnie punkty i wygraną zapewnił im trzema „asami” Gomułka.
Śląskim turniejem Polacy rozpoczynają sezon reprezentacyjny. W jego pierwszej fazie trener Nikola Grbić dał odpocząć m.in. Wilfredo Leonowi, Tomaszowi Fornalowi czy Jakubowi Kochanowskiemu.
Silesia Cup to jedyny turniej towarzyski, którzy biało-czerwoni rozegrają przed rozpoczynającą się 10 czerwca Ligą Narodów. W pierwszym tygodniu zmagań zmierzą się w chińskim Linyi z Kubą, Słowenią, Japonią i Ukrainą.
Turniej zakończy się w sobotę, kiedy w Katowicach Serbia zagra z Ukrainą (17.00), a Polska z Bułgarią (20.00).
Piotr Girczys (PAP)
gir/ cegl/