13h27 CEST
18/04/2026
- Tak będę kandydował. Namawiała mnie do tego grupa delegatów - powiedział Tajner, który jest aktualnie posłem na Sejm.
Tajner największą popularność zdobył jako trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich w latach 1999-2004. W tym okresie Małysz odnosił spektakularne sukcesy, zdobywając Kryształowe Kule Pucharu Świata oraz medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Po zakończeniu pracy trenerskiej Tajner został działaczem. W latach 2006-2022 pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Narciarskiego.
W latach 2018-2023 był wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Od 2023 roku zasiada w Sejmie X kadencji, został wybrany w okręgu bielskim z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Pełni również funkcję honorowego prezesa PZN.
- Wiem, co należy zrobić. Tyle lat przecież spędziłem w tym związku i znam tych ludzi, z którymi współpracowałem. Jeżeli zostanę prezesem, to po prostu będę działał - dodał.
Wyjaśnił, że plan swojego działania przedstawi w czerwcu.
- W tym momencie jest na to za wcześnie. Podjąłem decyzję o kandydowaniu. Dokumenty trzeba złożyć miesiąc przez walnym zgromadzeniem. Dopiero podczas jego trwania i po wyborze można mówić o wszystkim. Oczywiście grupa osób zawsze promuje swojego kandydata i za tym stoją również konkretne oczekiwania, co potem jest do zrobienia. To się oczywiście dzieje, te rozmowy są prowadzone, ale to nie jest czas na to, żeby podejmować już w tej chwili działania. Wiem doskonale, co tam jest do zrobienia, żeby ten chaos opanować. PZN to przecież nie tylko skoki, także biegi, snowboard, konkurencje alpejskie i kombinacja norweska. 22 kwietnia jest zarząd PZN, na którym będą zatwierdzane kadry, to wszystko musi ruszyć. Wszystko jeszcze ustala obecny zarząd. Jeżeli miałyby być jakieś korekty, to kolejny zarząd może zawsze je robić później. Trzeba powołać wszystkie kadry i ruszyć ze szkoleniem, a nie czekać do wyborów - podkreślił Tajner. (PAP)
wha/ cegl/