07h37 CEST
08/04/2026
- To ważne, by podczas gry umieć kontrolować emocje – zauważył Fin, który obserwował zmagania z kamienną twarzą.
Tyszanie we wtorek pokonali katowickiego imiennika 7:2 i zakończyli w ten sposób sezon ekstraligi. A ich fiński szkoleniowiec może się skupić na przygotowaniach reprezentacji Polski do majowych MŚ Dywizji 1 A w Sosnowcu.
- Oczywiście, że jesteśmy bardzo szczęśliwi, że wygraliśmy. W ogóle się nie spodziewałem, że tę finałową serię rozstrzygniemy w czterech spotkaniach. Jestem niezwykle dumny z mojego zespołu – dodał.
Przyznał, że bardzo mu zależało, by kwestię złotego medalu zamknąć już we wtorek.
- Trzeba wykorzystać pierwszą nadarzającą się okazję do zdobycia tytułu. W całym play off przegraliśmy tylko jedno spotkanie, chyba nikt nie może kwestionować, że jesteśmy mistrzem. Jedenaście meczów bez porażki z rzędu to wielki wynik. Niewiarygodne, jak zagraliśmy w tych meczach – ocenił.
Zaznaczył, że jego drużyna stoczyła ciężką walkę we wszystkich etapach play off.
- JKH GKS Jastrzębie i ECB Zagłębie Sosnowiec byli wymagającymi rywalami. Trudno powiedzieć, który mecz był najtrudniejszy – powiedział trener.
Nie ukrywał, że zakończony sezon był dla Tyszan trudniejszy, niż ten poprzedni.
- Rok temu byliśmy cały czas na szczycie tabeli, teraz mieliśmy trudny start rozgrywek, ale wierzyliśmy w naszą ciężką pracę i – mimo pewnych turbulencji – wszystko skończyło się sukcesem – podsumował Fin, który przed finałami przedłużył umowę z tyskim klubem o kolejny rok.
Piotr Girczys (PAP)
gir/ krys/