16h27 CET
21/02/2026
Na 50 km drugi był Norweg Martin Loewstroem Nyenget ze stratą 8,9 s, a trzeci inny reprezentant tego kraju Emil Iversen - strata 30,7 s. Bury zajął świetnie 12. miejsce, do Klaebo stracił 6.54,9.
Klaebo po wcześniejszym triumfie w sztafecie został pierwszym w historii sportowcem z dziewięcioma złotymi krążkami zimowych igrzysk.
Teraz poprawił prawie 50-letnie osiągnięcie amerykańskiego panczenisty Erica Heidena, który w 1980 roku w Lake Placid był pierwszym, który zdobył pięć złotych medali na jednych zimowych igrzyskach. Wszystkie zwycięstwa Heidena padły w biegach indywidualnych, natomiast dwa Klaebo w konkurencjach drużynowych, zatem rekord Heidena w indywidualnych zwycięstwach wciąż pozostaje aktualny.
Klaebo trzy pierwsze olimpijskie złote medale zdobył osiem lat temu w Pjongczangu. Cztery lata później w 2022 roku w Pekinie dołożył dwa kolejne złote oraz po jednym srebrnym i brązowym.
W sobotę po starcie - zgodnie z przewidywaniami - na czele stawki biegło czterech Norwegów. Obok późniejszych medalistów jeszcze Harald Oestberg Amundsen. Początkowo, przez pierwsze dziesięć kilometrów w czołowej grupie było około dwudziestu zawodników, przez kilka kilometrów na czele był Fin Iivo Niskanen, uważany obok Norwegów za jednego z kandydatów do podium. Nieźle prezentował się także sportowiec neutralny Sawielij Korostieliow oraz dwaj Francuzi Mathis Desloges i Hugo Lapalus.
Bury początkowo biegł w okolicach 30 lokaty, ale później systematycznie zaczął mijać wolniejszych rywali i po 12 km był już 24. Na 14 kilometrze zapachniało sensacją, bieg zakończyli Amundsen i Niskanen. Obaj zeszli z trasy, zdjęli narty, kilka minut odpoczywali, było widać, że nie wytrzymali tempa. Później dość długo próbowali znaleźć swobodne przejście do mety, takie, aby nie kolidowało z trasą biegu.
W połowie dystansu, gdy startujący mieli już w nogach około 25 km, wielu z nich zdecydowało się na zmianę nart, które już nie trzymały. Wśród tych, którzy się na to nie zdecydowali była trójka prowadzących Norwegów, na czele której od 18 km biegł Iversen. Liderzy w połowie dystansu mieli już 40 s przewagi nad Korostieliowem i 54 s nad Loverą. Bury awansował na 22 pozycję, tracił do liderów około 3.40.
Później trójka Norwegów jeszcze przyspieszyła, zmęczeni rywale nie byli w stanie próbować zbliżyć się do skandynawskiego super ekspresu. Na 10 km przed metą neutralny Rosjanin tracił już 1.52, natomiast tuż za nim pojawił się Francuz Theo Shely. Korostieliow opadł z sił, więcej zachował ich Francuz i zameldował się na mecie jako czwarty ze stratą 2.59,7.
W trójce prowadzących Norwegów na 3 kilometry przed metą tempa nie wytrzymał Iversen. Dwójkę prowadził Nyenget, tuż za nim jechał Klaebo. I na ostatnim przed metą podbiegu pięciokrotny złoty medalista włączył turbodoładowanie. Z łatwością wyprzedził partnera z zespołu, szybko uzyskał kilkanaście metrów przewagi i niezagrożony zwyciężył. Nyenget nawet nie próbował go gonić, chyba wiedział, że na Klaebo nie ma w tych igrzyskach mocnych. (PAP)
wha/ krys/