19h47 CEST
09/06/2026
- Jesteśmy od pięciu meczów w jakimś futbolowym marazmie. Trzeba się od tego odbić. Jestem cały czas z trenerem Janem Urbanem, ale przegrał najważniejszy mecz – ze Szwecją. Nie można było przegrać spotkania z tak słabym przeciwnikiem. Straciliśmy prestiż, nie mówiąc o tych 50 milionach złotych, bo tyle było do zdobycia za awans – zaznaczył były znakomity bramkarz.
Biało-czerwoni ulegli na wyjeździe Szwedom 2:3 w finale baraży, decydujących o udziale w MŚ.
- Przed naszą drużyną i selekcjonerem jest walka o awans do Dywizji A Ligi Narodów. Jeśli go nie będzie, trzeba się będzie zastanowić, co zrobić przed mistrzostwami Europy. Bo w nich musimy być, bo to będzie ostatnia szansa dla tych starszych zawodników, by coś zdobyć. A mamy najlepszych piłkarzy w historii polskiego futbolu, jeśli chodzi o umiejętności indywidualne. Ale od pięciu meczów gramy bardzo słabo – ocenił.
Jak przyznał, w turnieju mistrzowskim najbardziej stawia na Brazylię, która ma wiele „diamentów”.
- Ale nie skreślam Argentyny czy Francji. Trzeba uważać na Norwegię, która ma nieobliczalnego Erlinga Haalanda. Chciałbym, by w finale wystąpiły drużyny z Europy, bo tutaj grają najlepsi piłkarze świata – dodał.
Mundial - po raz pierwszy z udziałem 48 drużyn - zostanie rozegrany w Kanadzie, USA i Meksyku w dniach od 11 czerwca do 19 lipca.
Piotr Girczys (PAP)
gir/ pp/ af/